Marketing sensoryczny – jak pobudzić wyobraźnię odbiorców?

  • Julia Lipkowska
  • 11 min. czytania

Codziennie scrollujemy, pomijamy, a nawet blokujemy dziesiątki reklam. W gąszczu komunikatów przewagę zyskują marki, które rezonują z odbiorcą na wielu poziomach jednocześnie – angażują zmysły i budzą emocje. Łatwiej zapadają nam w pamięć, w efekcie czego chętniej sięgamy po ich produkty. Tak działa marketing sensoryczny.

W Adboosters wspieramy marki, które stawiają na trwałe relacje. Angażowanie zmysłów pomaga budować autentyczną więź z odbiorcą i może realnie przekładać się na sprzedaż. Od czego zacząć? Sprawdź, jak wprowadzić marketing sensoryczny w świecie offline i online oraz poznaj granice skutecznej komunikacji, żeby nie przesadzić z nadmiarem bodźców.

Czym jest marketing sensoryczny?

Marketing sensoryczny to strategia, która świadomie angażuje jak najwięcej zmysłów – wzrok, słuch, dotyk, węch, a nawet smak. Zamiast tylko wywoływać miłe odczucia, buduje trwałe skojarzenia, które zostają w głowie klienta na długo po tym, gdy opuści sklep czy stronę internetową.

Niezależnie od tego, czy nazwiemy to marketingiem sensorycznym, czy marketingiem zmysłów, mechanizm pozostaje ten sam: bodźce wywołują emocje, a emocje wpływają na konkretne decyzje.

Ten mechanizm w dużej mierze działa automatycznie. Decyzje klientów opierają się na skojarzeniach, emocjach i intuicji, a racjonalna analiza często pełni jedynie funkcję „uzasadnienia” już podjętego wyboru.

Co to oznacza dla Twojej firmy? Sposób, w jaki zbudujesz skojarzenia, narrację i doświadczenie wokół produktu, współdecyduje o tym, co ostatecznie wyląduje w koszyku, nawet jeśli klienci deklarują, że kierują się wyłącznie ceną i parametrami technicznymi.

Warto wiedzieć: muzyka w sklepie to narzędzie, które kreuje nastrój klientów i ma realny wpływ na sprzedaż. W klasycznym badaniu opublikowanym w „Journal of Marketing” (1982) Ronald E. Milliman wykazał, że tempo muzyki w tle zmienia tempo poruszania się klientów w sklepie oraz wartość sprzedaży. Przy wolniejszych utworach klienci przemieszczali się wolniej, a dzienna sprzedaż była o ok. 38% wyższa niż przy muzyce szybkiej. Zobacz badanie

Marketing sensoryczny offline i online – dwa światy, ten sam cel

Marketing zmysłów najczęściej kojarzymy z fizycznym miejscem – sklepem, salonem czy restauracją. Tam marka oddziałuje na zmysły wprost: gra światłem, zapachem, fakturą opakowań i muzyką w tle, a w gastronomii także smakiem.

W sieci pole manewru wydaje się mniejsze, dlatego wielu marketerów omija ten temat. A przecież internet ma własne, równie skuteczne narzędzia: obraz, dźwięk, ruch i rytm, w jakim działa interfejs.

5 zmysłów w marketingu – przykłady wykorzystania

W świecie online sensoryka ma taką samą moc jak w przestrzeni fizycznej – wymaga jedynie większej precyzji w projektowaniu doświadczeń.

Pięć zmysłów wykorzystywanych w marketingu wraz z ich odpowiednikami w doświadczeniu online
Pięć zmysłów wykorzystywanych w marketingu wraz z ich odpowiednikami w doświadczeniu online; opracowanie własne.

1. Wzrok: psychologia kolorów i identyfikacja wizualna

Wśród naszych zmysłów dominuje wzrok. To on jako pierwszy przetwarza każdy komunikat marki. Wystarczy 50 milisekund, aby ocenić atrakcyjność wizualną strony internetowej – tak wynika z badania kanadyjskich naukowców pod kierunkiem Gitte Lindgaard, opublikowanego w „Behaviour & Information Technology” (2006). Oceny wystawiane po ekspozycji trwającej 50 ms były niemal identyczne z tymi po 500 ms – pierwsze wrażenie powstaje, zanim zdążymy przeczytać choćby jedno słowo.

Barwy wykorzystywane w komunikacji wizualnej nie powinny być dziełem przypadku. Warto jednak pamiętać, że w większości sytuacji mówimy o utrwalonych rynkowo konwencjach, a nie o twardych prawach psychologii:

  • czerwień silnie przyciąga uwagę i kojarzy się z energią – stąd jej popularność w gastronomii i sieciach fast food (choć powszechne przekonanie, że kolor czerwony pobudza apetyt, nie ma potwierdzenia w badaniach),
  • niebieski budzi skojarzenia ze spokojem i profesjonalizmem, dlatego tak chętnie sięgają po niego banki i branża technologiczna,
  • czerń połączona ze złotem stanowi powszechnie rozpoznawalny wyznacznik segmentu premium.

Jeśli nie nadasz kolorom konkretnego kierunku, ryzykujesz, że klient poczuje coś zupełnie innego, niż planowałeś. Paleta barw jest częścią większego ekosystemu, który obejmuje krój pisma, styl zdjęć, a nawet proporcje białej przestrzeni na stronie www. Jeśli marka obiecuje nowoczesność, a wygląda jak z poprzedniej dekady, traci zaufanie, zanim zdąży powiedzieć cokolwiek sensownego.

2. Słuch: ton komunikacji i audio branding

Dźwięk bardzo szybko wywołuje emocje i skojarzenia, dlatego marki coraz częściej inwestują w audio branding. To charakterystyczne dźwięki, motywy muzyczne i tzw. sonic logos, które mamy rozpoznawać z zamkniętymi oczami. Zobacz, jak łatwo sobie przypomnieć:

  • sygnał startowy Netfliksa,
  • charakterystyczne „psst” otwieranej puszki Coca-Coli – dźwięki otwierania, nalewania i bąbelków marka rozwija jako element tożsamości od lat 70.,
  • linię melodyczną „I’m lovin’ it” z McDonald’s,
  • motyw towarzyszący planszy z logo Disneya.

W świecie online słuch angażujemy przede wszystkim przez wideo. Odpowiednio dobrany głos lektora, tło muzyczne i tempo opowieści pozwalają precyzyjnie zaprojektować nastrój. Tę samą zasadę warto przenieść na słowo pisane – ono też ma wewnętrzną melodię. Świadome operowanie strukturą zdań sprawia, że tekst brzmi w myślach odbiorcy, budując podświadome poczucie harmonii.

Warto wiedzieć: odpowiednio dobrana muzyka potrafi wzmocnić emocjonalną reakcję na materiał wideo nawet o 16,4%. Taki wynik przyniosło badanie firmy SoundOut i zespołu Music, Mind and Brain z Goldsmiths, University of London, oparte na ponad 600 tys. odpowiedzi konsumentów. Zobacz badanie

3. Dotyk: UX jako cyfrowy odpowiednik

W przestrzeni offline dotyk działa natychmiast. Konsument podświadomie ocenia ciężar opakowania, fakturę kartonu czy temperaturę materiału. Apple przez lata budowało przewagę, stawiając na gładkość powierzchni MacBooka i tak dopracowane opakowania, że unboxing stał się rytuałem na YouTubie i TikToku. W podobny sposób działa papierowa torba z grubego kartonu w butiku premium czy miękka tkanina koszulki wyjętej ze starannie złożonego pudełka. Takie detale mają przekonać odbiorcę, że marka dba o szczegóły.

W środowisku cyfrowym rolę dotyku przejmuje UX. Użytkownik odczytuje szybkość reakcji na kliknięcie, płynność animacji, wagę przycisku CTA i czytelność formularza jako sygnały, że strona jest starannie przygotowana. Albo odwrotnie. Błędy przy dodawaniu produktu do koszyka, filtr kategorii, który nie działa, czy formularz kontaktowy niedostosowany do urządzeń mobilnych od razu zniechęcają.

Strona iPhone na apple.com z produktami pokazanymi zdjęciami zamiast opisu
Strona iPhone'a niemal bez opisu – materiał, wykończenie i kolor pokazane zdjęciami. W sieci to najbliższy odpowiednik wzięcia produktu do ręki; źródło: apple.com (znaki towarowe należą do właściciela).

4. Węch: budowanie atmosfery i trwałe skojarzenia

Węch jako jedyny zmysł ma bezpośrednie połączenia ze strukturami układu limbicznego – m.in. z ciałem migdałowatym i korą śródwęchową – z pominięciem wzgórza, czyli głównej stacji przesiadkowej pozostałych zmysłów. Dlatego wspomnienia wywołane zapachem bywają wyjątkowo silnie nasycone emocjami.

Marketing zapachowy jest rozwinięty szczególnie w handlu stacjonarnym. Firmy z różnych branż używają zapachu jako narzędzia budowania skojarzeń i zatrzymywania uwagi:

  • Luksusowe sieci hotelowe (np. Westin ze swoim znakiem rozpoznawczym, kompozycją White Tea) stosują autorskie zapachy we wszystkich lokalizacjach na świecie. Aromat w lobby wywołuje znajome uczucie, zanim gość zdąży się zameldować.
  • Piekarnie i kawiarnie celowo kierują zapach świeżego chleba i kawy w stronę wejścia. Starbucks w 2008 roku wycofał z oferty ciepłe kanapki śniadaniowe, bo zapach jedzenia zakłócał aromat kawy – najważniejszy element tożsamości marki. Kanapki wróciły kilka miesięcy później, po zmianie receptury i sposobu podgrzewania.

Warto wiedzieć: na stronie internetowej liczy się każde słowo. W badaniu fMRI opublikowanym w czasopiśmie „NeuroImage” (González i in., 2006) samo czytanie słów silnie kojarzonych z zapachem – takich jak „cynamon” czy „czosnek” – aktywowało pierwotną korę węchową, mimo że w otoczeniu nie było żadnego realnego zapachu. Opisy produktów pisane zmysłowym językiem mogą więc angażować obszary mózgu odpowiedzialne za odbiór aromatu. Zobacz badanie

5. Smak: doświadczenie produktu i styl komunikacji

Zmysł smaku wykorzystuje przede wszystkim branża spożywcza i gastronomiczna. Swoje działania opiera między innymi na degustacjach i próbkach dołączanych do zamówień. Na przykład Red Bull przez lata rozdawał puszki z napojem na ulicach, kampusach studenckich i eventach, zanim marka zbudowała zasięg reklamowy.

Jednak w szerszym ujęciu smak można porównać do stylu komunikacji, który nadaje marce wyrazisty charakter.

  • Żabka od lat stawia na humor i autoironię, dzięki czemu jej kampanie oglądamy z przyjemnością, a marka wyszła daleko poza rolę zwykłego sklepu osiedlowego.
  • Tiger Energy Drink konsekwentnie trzyma się bezkompromisowego, ulicznego stylu, budując wizerunek marki w oparciu o buntowniczą energię.
  • Maczfit – zamiast o pudełkach z jedzeniem – opowiada o konkretnym stylu życia, obiecując wygodę i lepsze samopoczucie.

Każda z tych marek ma swój unikalny „smak”. Można je lubić lub nie, ale jednego nie można im odmówić – zostają w pamięci na długo.

Jak pięć zmysłów wpływa na decyzje zakupowe?

W marketingu sensorycznym bodźce płynące z kontaktu z marką przekładają się na jedno, silne wrażenie. W podświadomości klienta pojawia się wówczas prosty komunikat: „podoba mi się” albo „coś mi tu nie gra”. To, co z pozoru wydaje się impulsem, w rzeczywistości bywa efektem starannie zaprojektowanej tożsamości zmysłowej.

Obserwacje pacjentów z uszkodzeniem brzuszno-przyśrodkowej kory przedczołowej pokazały, że przy zachowanej inteligencji, pamięci i sprawności językowej mieli oni poważne trudności z podejmowaniem nawet pozornie prostych decyzji w życiu codziennym. Na tej podstawie Antonio Damasio sformułował koncepcję „markerów somatycznych”, zgodnie z którą emocje są istotnym składnikiem skutecznego procesu decyzyjnego.

Czy to działa także w internecie?

Tak. Ten sam mechanizm działa na stronie: spójny interfejs, krótka ścieżka zakupowa i dobra responsywność eliminują drobne tarcia, które mogą negatywnie wpływać na zaufanie klienta do marki i prowadzić prosto do porzucenia koszyka.

Jak wdrożyć marketing sensoryczny na swojej stronie?

UX i interfejs. Zacznij od przejścia ścieżki zakupowej tak, jak robi to klient: na telefonie, bez znajomości strony. Gdzie tracisz orientację? Gdzie klikasz dwa razy zamiast raz? Każde tarcie to potencjalnie utracona konwersja. Core Web Vitals – czyli zestaw wskaźników Google opisujących szybkość ładowania (LCP), reaktywność na działania użytkownika (INP) i stabilność wizualną układu strony (CLS) – dają punkt wyjścia do technicznej oceny serwisu, ale liczą się też detale, takie jak wielkość przycisków i odstępy między elementami.

Wideo i ruch. Nie musisz wydawać kilkudziesięciu tysięcy złotych na profesjonalny spot. Na początek wystarczą krótkie wideo prezentujące produkt w użyciu, proces kompletowania zamówienia albo twarz osoby, która stoi za marką. Planując scenariusz, zastanów się: jakie odczucie ma pozostać z widzem po obejrzeniu materiału?

Storytelling i język zmysłowy. Przejrzyj opisy produktów i sprawdź, które z nich mówią o doświadczeniu, a które o specyfikacji. „Wodoodporność IPX7” to tylko parametr, ale zdanie „możesz wziąć ten głośnik pod prysznic” to korzyść, którą klient wyobraża sobie od razu. Przepisz opisy trzech najważniejszych produktów językiem zmysłowym i sprawdź, czy konwertują lepiej.

Fotografia produktowa. Dla odbiorcy ważne są zbliżenia na detale, ujęcia lifestylowe i światło budujące nastrój. Zanim zlecisz sesję, wybierz odczucie, które chcesz wywołać. To może być domowe ciepło, techniczna precyzja, lekkość lub solidność. Jeden spójny kierunek zadziała lepiej niż zestaw przypadkowych kadrów.

Ładna komunikacja to dopiero początek. Czy wystarczy?

Szybko widać różnicę między markami, które tylko dobrze wyglądają, a tymi, które realnie angażują odbiorcę. Estetyka, czyli dopasowane kolory, czyste fonty i staranne zdjęcia, to podstawa. Jednak świadome projektowanie doświadczenia użytkownika wymaga czegoś więcej.

Warto wiedzieć: w sklepie z naturalnymi kosmetykami dobra komunikacja nie kończy się na estetycznej grafice i odcieniach zieleni. Projektowanie doświadczenia zaczyna się tam, gdzie opisy budzą wyobraźnię, język jest spokojny i rytmiczny, a muzyka w wideo dobrana do emocji. Każdy z tych elementów porusza inny zmysł.

W Adboosters widzimy to w projektach klientów: gdy reklama i strona docelowa mówią jednym głosem, użytkownik ani przez chwilę nie czuje się zagubiony – od kliknięcia w reklamę po finalizację zamówienia.

Błędy, które psują efekty marketingu sensorycznego

Cztery poniższe błędy powtarzają się najczęściej i potrafią zniweczyć nawet dobrze pomyślaną koncepcję sensoryczną.

Błąd 1. Przesyt bodźców

Autostart muzyki, agresywne banery, wyskakujące okna i trzy różne fonty na jednej stronie? Występując pojedynczo, elementy te mogą mieć swoje uzasadnienie, ale razem tworzą cyfrowy szum, który po prostu męczy odbiorcę. W projektowaniu sensorycznym ważna jest hierarchia. Zadaj sobie pytanie: jakie jedno odczucie ma dominować w kontakcie z Twoją marką? Cała reszta powinna je dopełniać, a nie z nim rywalizować.

Błąd 2. Brak spójności

Rozbieżność między tym, co mówisz, a tym, jak to pokazujesz, może zniechęcać klientów. Na przykład marka z segmentu premium, która pokazuje produkty w przypadkowym świetle i z wyraźnym cieniem lampy sufitowej, szybko straci wiarygodność. Odbiorca wyczuje, że obietnica nie pokrywa się z rzeczywistością, i zrezygnuje z zakupu.

Błąd 3. Estetyka bez celu biznesowego

Dopracowany branding i estetyczny feed na Instagramie są jak otwarcie drzwi. Jeśli jednak po kliknięciu klient nie widzi jasnej ścieżki zakupowej, może odejść. Marketing sensoryczny nie powinien być sztuką dla sztuki. Upewnij się, że obietnica z reklamy (np. lekkość, luksus, dynamika) znajduje swoje funkcjonalne potwierdzenie na stronie docelowej.

Błąd 4. Niedopasowanie do grupy docelowej

Trzydziestolatek szukający butów trekkingowych reaguje na zupełnie inne bodźce niż pięćdziesięciolatek projektujący nową kuchnię. Paleta kolorów, rytm muzyki i styl zdjęć muszą rezonować ze światem potencjalnego klienta. Prawdziwy marketing sensoryczny dopasowuje branding do emocji i potrzeb konkretnego człowieka.

Marketing sensoryczny – FAQ

Najczęstsze pytania o marketing sensoryczny i jego zastosowanie w sieci.

Czym jest marketing sensoryczny?

To strategia komunikacji, która świadomie angażuje zmysły człowieka – wzrok, słuch, dotyk, węch i smak – aby wywołać konkretne emocje i skojarzenia. Jej celem jest budowanie trwałych relacji z odbiorcą oraz wpływ na jego decyzje zakupowe.

Czym jest marketing sensoryczny online?

W sieci marka bazuje przede wszystkim na doznaniach wizualnych (design, fotografia, wideo) oraz słuchowych (muzyka, rytm narracji). Cyfrowym odpowiednikiem dotyku jest UX, czyli płynność i intuicyjność interfejsu. Dobrze zaprojektowany komunikat potrafi również aktywować wyobraźnię, przywołując u odbiorcy skojarzenia z zapachem czy smakiem.

Czego unikać, aby marketing sensoryczny przyniósł oczekiwane rezultaty, a nie przytłoczył klienta?

Warto wystrzegać się przebodźcowania użytkownika, czyli tworzenia chaosu wizualnego i dźwiękowego, który zamiast angażować, po prostu męczy odbiorcę. Ryzykowne okazuje się też rozmycie spójności między różnymi kanałami sprzedaży oraz koncentracja na samej estetyce, bez konkretnego celu biznesowego. Co ważne, nawet najbardziej przyciągający wizualnie projekt nie zadziała, jeśli nie będzie rezonował z oczekiwaniami grupy docelowej.

Czy marketing sensoryczny wymaga dużego budżetu?

Nie. To przede wszystkim kwestia świadomej strategii, a nie pieniędzy. Spójność kolorystyczna, przemyślany dobór zdjęć, rytmiczny język tekstów i dobrze zrealizowane wideo są dostępne dla każdej firmy. Najważniejsza jest konsekwencja w realizacji raz obranego kierunku.

Jak marketing sensoryczny wpływa na konwersję?

Spójne doświadczenie sensoryczne może budować zaufanie i ułatwiać podjęcie decyzji o zakupie, bo klient nie musi się orientować na nowo na każdym etapie ścieżki. Warto jednak sprawdzać ten wpływ we własnych danych – testując konkretne zmiany na stronie i porównując wyniki.

Wykorzystaj to, że wyobraźnia sprzedaje

Firmy, które świadomie projektują to, jak wyglądają, brzmią i mówią, łatwiej zapadają w pamięć i mniej tracą na tarciach w kontakcie z klientem. Jeśli chcesz sprzedawać więcej, potraktuj marketing sensoryczny jako fundament skutecznej komunikacji marki, niezależnie od jej wielkości i branży.

Jeśli chcesz, żeby dopracowana komunikacja przełożyła się na wyniki, skontaktuj się z nami. W Adboosters zajmujemy się SEO, pozycjonowaniem stron internetowych i kampaniami PPC – pomożemy Ci przekuć dobre pierwsze wrażenie w ruch i sprzedaż.

Julia Lipkowska
Julia Lipkowska
W Adboosters redaguje treści na potrzeby stron internetowych oraz przygotowuje content do publikacji w mediach społecznościowych. Planuje kampanie reklamowe w systemie Meta. Każdorazowo z dbałością o spójność przekazu, adekwatny ton i poprawność językową.
message ikona

Dowiedz się co możemy zrobić dla Twojej strony lub sklepu.
Wypełnij formularz i skorzystaj
z bezpłatnej konsultacji.

Tomasz Nawrocki

Co o nas mówią?

Poznaj opinie
naszych klientów

To, co o nas mówią to najlepsza
rekomendacja naszej pracy.

5.0GwiazdkaGwiazdkaGwiazdkaGwiazdkaGwiazdka

Jestem bardzo zadowolona ze współpracy! Obsługa oraz wyniki pozycjonowania na bardzo wysokim poziomie! Wszystko przemyślane, raport na koniec każdego miesiąca, konkretna odpowiedź na jakiekolwiek pytania/wątpliwości 🙂 Polecam!

Sklep Julia logo

Magdalena Cieczko

sklep-julia.pl
5.0GwiazdkaGwiazdkaGwiazdkaGwiazdkaGwiazdka

Współpracę z Adboosters rozpoczęłam z polecenia znajomego. Pan Tomasz z którym miałam przyjemność rozmawiać okazał się bardzo profesjonalny, a przy tym otwarty i sympatyczny. Zajął się problemem z indeksacją, a do tego po przeprowadzonym audycie doradził i poprawił inne obszary. Bardzo na plus!

Danuta Organic Concept

Danuta Mierzejewska

Organic Concept
5.0GwiazdkaGwiazdkaGwiazdkaGwiazdkaGwiazdka

Profesjonalna firma! Współpracuję już od 2 lat i oddałem im wszystkie moje serwisy. Wykonują wszystko zgodnie z planem i dają nawet więcej od siebie. Znają się na swoich zadaniach kontakt z pracownikami zawsze na najwyższym poziomie!

Adrian Serocki Sportpag

Adrian Serocki

Sportpag / Zezoon
5.0GwiazdkaGwiazdkaGwiazdkaGwiazdkaGwiazdka
Współpracowałem z Adboosters i jestem zadowolony. Mnóstwo optymalizacji zostało wykonanych na mojej stronie. Pozycje wielu fraz kluczowych poszybowały do top10 a ogólna widoczność serwisu zwiększyła się. Kontakt z firmą bezproblemowy. Raporty zawsze na czas. Współpracowałem wcześniej z dużymi agencjami i nie byłem zadowolony, do adboosters zawsze można podjechać lub zadzwonić i zawsze otrzymałem merytoryczną odpowiedź na moje pytania.
Adrian Zadorecki Kursy Pierwszej pomocy

Adrian Zadorecki

Kursy pierwszej pomocy Adrian Zadorecki
5.0GwiazdkaGwiazdkaGwiazdkaGwiazdkaGwiazdka
Polecam współpracę z Adboosters. Wysoki poziom świadczenia usług. Po prawie dwuletniej współpracy z dużą i „znaną” firmą, odetchnęłam z ulgą. Świetny kontakt, dużo własnej inicjatywy. Dobro klienta na pierwszym miejscu. Polecam!
Anna Kmieć Grenbud

Anna Kmieć

Grenbud
5.0GwiazdkaGwiazdkaGwiazdkaGwiazdkaGwiazdka
Działamy z naszym sklepem już od wielu miesięcy i widoczność wzrosła bardzo mocno. Jeszcze 2 lata temu sklepu nie było widać w Google prawie wcale, teraz wyświetla się na wysokich pozycjach na kilkaset fraz, co przełożyło się na ruch i liczbę zamówień. Przy pozycjonowaniu trzeba mieć trochę cierpliwości, ale przy tej współpracy od początku szło to w dobrym kierunku i to był dobrze zainwestowany czas.
logo darmaroffice

Mariusz Klosak

DarmarOffice.pl
5.0GwiazdkaGwiazdkaGwiazdkaGwiazdkaGwiazdka

Pan Tomek to dobry fachowiec z dużym doświadczeniem w swojej branży. Dla mnie bardzo ważne było to, że sprawy o których nie miałam pojęcia zostały mi wytłumaczone zrozumiałym językiem. Indywidualne podejście do każdego klienta, rzetelność i zaangażowanie to największe atuty firmy Adboosters.

Euro Podatki

Anna Konwińska

Euro Podatki
5.0GwiazdkaGwiazdkaGwiazdkaGwiazdkaGwiazdka
Sprawnie, szybko i fachowo. Potrzebowaliśmy pomocy w SEO, ponieważ ustawienia trochę się zapętliły. Problem został szybko usunięty i naprawiony i co najważniejsze firma nie kryła się ze swoją wiedzą. Odpowiadali na wszystkie pytania i tłumaczyli, to ważne w naszym przypadku, kiedy stronę prowadzimy sami i tylko w sytuacji alarmowej możemy liczyć na wsparcie. teraz wiele rzeczy wydaje się łatwiejsze. Polecamy,.
Grafy

Przemysław Graf

Grafy w Podróży
5.0GwiazdkaGwiazdkaGwiazdkaGwiazdkaGwiazdka

Współpracę z Panem Tomaszem uważam za bardzo udaną. Wiem za co płacę, otrzymuje miesięczne raporty z wykonanych czynności. Wszystkie moje oczekiwania zostały spełnione, wytyczne wzięte pod uwagę i zrealizowane krok po kroku z należytą starannością. Na uwagę zasługuję również bardzo dobry kontakt.

Wojciech Guła

Serwis GSM
Poprzednie Następne
Firmy, które nam zaufały
Fale Loki Koki
Cortez
Loki Koki
Miko Coffe
Spidweld
DPV Logistic Logo
maxmedia logo
Mamakarmi

Co osiągnęliśmy?

Zobacz nasze case study
Poprzednie Następne
Mobilna wulkanizacja

mobilnywulkan.pl

+219% wzrostu widoczności w Google i ponad 1 000 konwersji z Google Ads – kompleksowa obecność lokalnej mobilnej wulkanizacji w Bydgoszczy i okolicach
Zbudowaliśmy kompleksową obecność mobilnej wulkanizacji Mobilny Wulkan w Google w Bydgoszczy i okolicach, łącząc SEO z Google Ads. Sprawdź, jak osiągnęliśmy +219% wzrostu widoczności w Google i ponad 1 000 konwersji z kampanii Google Ads
dowiedz się więcej
Sklep rowerowy

Sklep-naszosie.pl

+457% kliknięć w Google i 4-krotny wzrost ruchu organicznego w sklepie rowerowym dzięki SEO
Naszym celem było zbudowanie widoczności sklepu rowerowego sklep-naszosie.pl w konkurencyjnej branży zdominowanej przez dużych graczy. Postawiliśmy na kompleksowe SEO — optymalizację techniczną, treści i linkowanie. Sprawdź, jak osiągnęliśmy +457% kliknięć w Google.
dowiedz się więcej
Łóżeczko dziecięce

Sklep-julia.pl

Jak działania SEO podniosły sprzedaż o 177% w sklepie internetowym? 
Cel był ambitny – prześcignąć nie tylko bezpośrednich konkurentów klienta, ale również takich gigantów, jak: Allegro, IKEA, Smyk, Ceneo czy OLX. Po wielu miesiącach intensywnych działań udało nam się osiągnąć wysokie i stabilne pozycje na szereg konkurencyjnych i trudnych wyrażeń kluczowych. 
dowiedz się więcej
Rower

Mrozbike

Imponujący wzrost ruchu organicznego o 558% w sklepie rowerowym.
Naszym wspólnym celem było podniesienie ogólnej widoczności sklepu zarówno jeśli chodzi o rowery jak również o części i akcesoria rowerowe wybranych producentów. Chcieliśmy także zwiększyć widoczność sklepu na rynku lokalnym w Bydgoszczy. Sprawdź jak to zrobiliśmy.
dowiedz się więcej
Cortez

Cortez

Wzrost liczby wyrażeń w TOP10 o 4400% - jak to możliwe?
Główne wyzwania, przed którymi stanęliśmy, obejmowały brak widoczności na kluczowe frazy dla potencjalnych franczyzobiorców, silną konkurencję ze strony dużych marek jak Żabka czy Carrefour, słaby profil linkowy oraz ograniczenia prawne w promocji. Jak sobie z tym poradziliśmy?
dowiedz się więcej
Materiały biurowe

DarmarOffice.pl

Droga od prawie zerowej widoczności do tysięcy użytkowników w sklepie internetowym.
Jak na trudność branży i budżet, jakim dysponowaliśmy osiągnęliśmy naprawdę imponujące rezultaty. Znaczna poprawa widoczności sklepu przyniosła wielu nowych użytkowników, których obecność z kolei przełożyła się na wzrost wyników sprzedażowych.
dowiedz się więcej
Poproś o wycenę i dowiedz się jak możemy zwiększyć widoczność
Twojej strony lub sklepu e-commerce.

Umów się na rozmowę z naszymi specjalistami, podczas której wskażemy możliwości rozwoju związane z pozycjonowaniem i promowaniem Twojego sklepu lub strony.

    Michał Maliszewski