

Granice między zakupami online i offline dawno się zatarły. Jako konsumenci nie myślimy kategoriami „albo internet, albo sklep”, ale swobodnie łączymy oba światy. Przeglądamy produkty na smartfonie, czytamy opinie w sieci, a kupujemy w sklepie stacjonarnym. Albo odwrotnie – mierzymy buty w galerii, by zamówić je taniej online.
Dla sprzedawców to jedno z największych wyzwań. Inwestują w SEO i kampanie reklamowe, a klienci kupują u konkurencji offline. Lub wydają fortunę na salon i konsultantów, których klienci traktują jak showroom przed zakupem w internecie. Czy da się to zmienić? Raczej nie. Ale da się to zrozumieć i wykorzystać na swoją korzyść.
W tym artykule przyjrzymy się mechanizmom efektu ROPO i jego odwróconej wersji. Dowiesz się:

ROPO to skrót od Research Online, Purchase Offline. W najprostszym ujęciu chodzi o sytuację, w której użytkownik przeprowadza research online, zbierając informacje o produkcie w internecie, by ostatecznie dokonać zakupu w tradycyjnym sklepie stacjonarnym. Brzmi prosto? W teorii tak, ale w praktyce zjawisko to obejmuje złożony proces decyzyjny, który może trwać od kilku minut do kilku miesięcy.
Historia pojęcia ROPO sięga początków XXI wieku, kiedy internet zaczął masowo wkraczać „pod strzechy”. Wtedy właśnie badacze rynku zauważyli coś intrygującego – mimo rosnącej popularności e-commerce, sklepy stacjonarne wcale nie traciły klientów. Wręcz przeciwnie, wiele osób korzystało z sieci jako źródła informacji, by potem świadomie udać się do fizycznego punktu sprzedaży.
Początkowo efekt ROPO traktowano jako przejściowy etap. Zakładano, że w miarę rozwoju technologii i rosnącego zaufania do zakupów online, zjawisko zaniknie. Rzeczywistość okazała się inna. Zamiast znikać, zjawisko ewoluowało i zyskało na sile. Dziś szacuje się, że nawet 81% nabywców przeprowadza badania online przed zakupem offline, co czyni ROPO nie tymczasowym trendem, ale trwałym elementem zachowań zakupowych.1
Czy wiesz, że…?
Według badań Google aż 4 na 5 kupujących wykorzystuje wyszukiwarkę do zbierania informacji przed zakupem w sklepie stacjonarnym. Co ciekawe, połowa z nich odwiedza sklep tego samego dnia, w którym przeprowadziła badania online. 2 Pokazuje to, jak szybko i płynnie konsumenci poruszają się między kanałami.
Obecnie ROPO to wieloetapowy proces, w którym internet pełni rolę informatora, doradcy i filtru wstępnego. Dopiero po zebraniu wystarczającej ilości informacji, czasem po tygodniach intensywnego researchu, podejmuje decyzję o odwiedzeniu konkretnego sklepu stacjonarnego, gdzie finalnie dokonuje zakupu.
Wyobraź sobie typową ścieżkę zakupową osoby planującej zakup laptopa. Najprawdopodobniej nie wybierze się od razu do sklepu. Zacznie od wpisania w Google fraz „najlepszy laptop do pracy”, „laptop do 4000 zł”, „ranking laptopów biurowych” itp. Tak rozpoczyna się faza intensywnego researchu online.
ROPO obejmuje różne działania i platformy. Potencjalny klient może:

Niektórzy sprawdzają też dostępność w sklepach stacjonarnych w swojej okolicy. Chcą dotknąć produktu, zobaczyć go na żywo i sprawdzić jakość wykonania. Ta ścieżka zakupowa niekiedy rozciąga się na wiele dni, a nawet tygodni, zwłaszcza w przypadku droższych zakupów wymagających większego namysłu.
W końcu, mając już pełną wiedzę o produkcie, użytkownik wybiera się do tradycyjnego sklepu, gdzie po krótkiej rozmowie ze sprzedawcą dokonuje zakupu offline.
Jak ważne są opinie?
Według badań aż 93% kupujących przyznaje, iż opinie online wpływają na ich decyzje zakupowe. 3 Dlatego zarządzanie reputacją online jest dziś równie ważne dla sklepów stacjonarnych, jak dla e-commerce.
Odwrócony efekt ROPO, nazywany nieraz showroomingiem, to lustrzane odbicie klasycznego modelu. Prosty mechanizm stał się prawdziwym wyzwaniem dla właścicieli sklepów stacjonarnych:
Różnica między klasycznym a odwróconym efektem ROPO leży przede wszystkim w motywacji i etapie, na którym podejmuje on decyzję o zakupie. Badania pokazują, że głównym powodem stosowania odwróconego ROPO jest różnica w cenach między sklepem stacjonarnym a e-commerce. 4
Do zakupów online skłania też wygoda. Brak konieczności dźwigania ciężkich paczek, możliwość zamówienia o każdej porze, szerszy wybór rozmiarów czy kolorów niedostępnych w salonie – to wszystko przemawia za finalizacją transakcji w sieci.
Trzecim, mniej oczywistym powodem, jest anonimowość. Niektórzy po prostu unikają presji sprzedażowej i poczucia, że „muszą kupić”, skoro spędzili w sklepie pół godziny rozmawiając z konsultantem.
Wniosek: Klasyczne ROPO wynika z potrzeby fizycznego kontaktu z produktem przed zakupem. W przypadku odwróconego ROPO konsument idzie do sklepu głównie po to, by potwierdzić swoje założenia lub przetestować produkt na żywo. Decyzja zakupowa jest już praktycznie podjęta.
Klienci stosują model ROPO tam, gdzie duże znaczenie ma fizyczny kontakt z produktem przed zakupem:
Dla właścicieli firm zjawisko ROPO i odwróconego ROPO to poważne wyzwanie operacyjne i strategiczne.
Najdotkliwszym z problemów jest utrata sprzedaży w jednym z kanałów. Sklepy internetowe tracą przychody mimo inwestycji w marketing, gdy klienci finalnie kupują u konkurencji offline. Z kolei salony stacjonarne ponoszą koszty wynajmu, zatrudnienia i przeszkolenia konsultantów, którzy obsługują tych, którzy kupują później online, i to u konkurencji. W obu przypadkach ROI wydaje się ujemny, ponieważ działania wpływają na finalizację transakcji w innym kanale.
Wyzwaniem jest też trudność w śledzeniu ścieżki zakupowej. Jak zmierzyć wartość ruchu na stronie, jeśli nie wiesz, ilu użytkowników kupiło produkt offline? Standardowe narzędzia analityczne mogą pokazać współczynnik konwersji bliski zeru, nawet jeśli strona www jest istotnym elementem procesu sprzedażowego. To prowadzi do błędnych wniosków i niewłaściwej alokacji budżetu marketingowego.
Czy te problemy dotykają również Twoją branżę? Zamiast walczyć z efektem ROPO, spróbuj go wykorzystywać. Przeczytaj, co możesz zrobić.

Jeśli prowadzisz sklep stacjonarny, wykorzystaj widoczność podczas pierwszej fazy ROPO i kieruj użytkowników do finalizacji zakupu w salonie. Poniżej znajdziesz 5 skutecznych kroków, które warto wdrożyć.
Pierwszym krokiem jest zadbanie o to, by Twoja oferta w ogóle pojawiła się podczas fazy researchu. Zainwestuj w SEO lokalne, zoptymalizuj Profil Firmy w Google i zadbaj o obecność na platformach opiniotwórczych (Ceneo, Opineo itp.). Dzięki temu trafią do Ciebie konsumenci szukający informacji o produkcie.
Artykuły blogowe typu „Jak wybrać…”, „Ranking 10 najlepszych…”, „Na co zwrócić uwagę przy zakupie…” powinny naturalnie prowadzić do wniosku, że najlepszym miejscem finalizacji transakcji jest właśnie Twój sklep. Pamiętaj, że autorytet buduje wartościowy content, a nie nachalna autopromocja.
Możesz zachęcać odwiedzających stronę do finalizacji zakupu w salonie poprzez dedykowane rabaty. Dobrym sposobem jest też oferowanie zniżki dla osób, które zapiszą się do newslettera lub skorzystają z kalkulatora produktowego dostępnego online. Taka strategia zwiększa konwersję i pomaga gromadzić cenne dane kontaktowe do budowania długoterminowych relacji z odbiorcami.
Pozwól klientom przeprowadzić research online, zarezerwować produkt i odebrać go w dogodnym momencie. Taki system eliminuje frustrację związaną z brakami magazynowymi, a nabywca ma pewność, że wybrany przedmiot na niego czeka. To również doskonała okazja do zaproponowania cross-sellingu.
Wielu przegląda oferty na smartfonach, nawet tuż przed wejściem do sklepu. Dlatego strona musi być w pełni responsywna i szybko się ładować. Mapa dojazdu, godziny otwarcia i numer telefonu powinny być natychmiast widoczne. Nieczytelne menu lub wolno ładująca się strona mogą sprawić, że stracisz klienta w ostatniej chwili.
W przypadku odwróconego ROPO wyzwaniem jest przekonanie klienta, który już obejrzał produkt w salonie konkurencji, żeby zamówił go właśnie u Ciebie. Na decyzji mogą zaważyć konkretne przewagi konkurencyjne. Poniżej znajdziesz opis 4 z nich.
Cena stanowi kluczowy argument, ale nie jedyny. Darmowa dostawa, wydłużona gwarancja czy możliwość zapłaty przy odbiorze mogą przeważyć szalę na Twoją korzyść, nawet jeśli Twoja oferta nie jest najtańsza na rynku.
W modelu odwróconego ROPO zakładamy, że nabywca już obejrzał produkt stacjonarnie. Materiały online muszą więc potwierdzić, że zamawia dokładnie to, co widział. Zdjęcia z różnych perspektyw, zbliżenia na detale, filmy pokazujące produkt w użyciu oraz dokładne wymiary i specyfikacje zwiększają prawdopodobieństwo finalizacji zakupu.
Opcja darmowego zwrotu w ciągu 30 lub nawet 100 dni eliminuje obawę o to, że produkt nie spełni oczekiwań. Prosta procedura bez konieczności wypisywania skomplikowanych formularzy buduje zaufanie i bezpośrednio przekłada się na wyższy współczynnik konwersji.
Jeśli użytkownik spędził kilka minut na oglądaniu konkretnego produktu, prawdopodobnie obejrzał go również w sklepie stacjonarnym i teraz rozważa zakup. Spersonalizowane reklamy remarketingowe z dodatkowym kodem rabatowym ważnym przez 24 godziny mogą być impulsem, który skłoni go do finalizacji transakcji u Ciebie.
Efekt ROPO jest trudny do zmierzenia za pomocą standardowych narzędzi analitycznych. Na przykład Google Analytics pokazuje współczynnik konwersji e-commerce, ale nie mówi, ile osób odwiedziło stronę przed zakupem w salonie. Podobnie system kasowy nie rejestruje, że klient spędził godzinę czytając ranking na blogu.
Czy da się to w ogóle zmierzyć? Tak, choć wymaga to połączenia kilku metod:
Efekt ROPO i jego odwrócona wersja to trwałe elementy współczesnego handlu. Konsumenci swobodnie poruszają się między światem online i offline, a Twoja strategia powinna to uwzględniać. Najważniejsze zasady to:
Nie wiesz, jak skutecznie połączyć działania online i offline w spójną strategię? Skontaktuj się z ekspertami Adboosters, którzy pomogą Ci przekuć wiedzę o zachowaniach klientów w realne wyniki sprzedażowe. Dzięki kompleksowej analizie customer journey Twoja firma może wykorzystać efekt ROPO jako przewagę konkurencyjną.
ROPO to skrót od Research Online, Purchase Offline. Konsument szuka informacji o produkcie w internecie, ale kupuje go stacjonarnie. Dotyczy głównie produktów wymagających fizycznego kontaktu przed zakupem.
W przypadku odwróconego ROPO klient testuje produkt w sklepie stacjonarnym, ale zamawia go online. Główne powody to niższa cena, większy wybór i wygoda dostawy.
Ruch na stronie nie przekłada się bezpośrednio na sprzedaż, co utrudnia pomiar ROI. Jednocześnie dobrze zaprojektowana strategia online może kierować klientów do własnych salonów offline.
Na ROPO są podatne branże, w których przed zakupem liczy się doświadczenie sensoryczne. Przykłady takich branż to elektronika, meble, odzież, motoryzacja, sprzęt AGD i artykuły sportowe.
Kluczem jest zastosowanie strategii omnichannel. Dla sklepów stacjonarnych będzie to SEO lokalne, opinie online i click & collect. Dla e-commerce – szczegółowe opisy, jakościowe zdjęcia, konkurencyjne ceny i łatwe zwroty.
Źródła:
To, co o nas mówią to najlepsza
rekomendacja naszej pracy.

Jestem bardzo zadowolona ze współpracy! Obsługa oraz wyniki pozycjonowania na bardzo wysokim poziomie! Wszystko przemyślane, raport na koniec każdego miesiąca, konkretna odpowiedź na jakiekolwiek pytania/wątpliwości 🙂 Polecam!

Współpracę z Adboosters rozpoczęłam z polecenia znajomego. Pan Tomasz z którym miałam przyjemność rozmawiać okazał się bardzo profesjonalny, a przy tym otwarty i sympatyczny. Zajął się problemem z indeksacją, a do tego po przeprowadzonym audycie doradził i poprawił inne obszary. Bardzo na plus!

Profesjonalna firma! Współpracuję już od 2 lat i oddałem im wszystkie moje serwisy. Wykonują wszystko zgodnie z planem i dają nawet więcej od siebie. Znają się na swoich zadaniach kontakt z pracownikami zawsze na najwyższym poziomie!




Pan Tomek to dobry fachowiec z dużym doświadczeniem w swojej branży. Dla mnie bardzo ważne było to, że sprawy o których nie miałam pojęcia zostały mi wytłumaczone zrozumiałym językiem. Indywidualne podejście do każdego klienta, rzetelność i zaangażowanie to największe atuty firmy Adboosters.


Współpracę z Panem Tomaszem uważam za bardzo udaną. Wiem za co płacę, otrzymuje miesięczne raporty z wykonanych czynności. Wszystkie moje oczekiwania zostały spełnione, wytyczne wzięte pod uwagę i zrealizowane krok po kroku z należytą starannością. Na uwagę zasługuję również bardzo dobry kontakt.
Umów się na rozmowę z naszymi specjalistami, podczas której wskażemy możliwości rozwoju związane z pozycjonowaniem i promowaniem Twojego sklepu lub strony.
